#BudujemySilnaZurawianke
Żurawianka Żurawica

Porażka po bezbarwnej grze

10 maja 2026, godz. 20:42, 33 wyświetleń  

A A A

ŻURAWIANKA ŻURAWICA – VIKING ORŁY
0 : 6 (0 : 1)

Bramki:
0 : 1 – 45’ Gierałt (w),
0 : 2 -  50’ Mił. Demeńczuk, 
0 : 3 – 65’ Król,
0 : 4 – 67’ Król,
0 : 5  - 70’ Gierałt,
0 : 6  - 90’ Mak. Demeńczuk (k).

Żurawianka: Horodecki – K. Bajwoluk (70’ Zabłocki), Jarosz, Gorczyca, Podwyszyński, Wilkos (10’ Szymański), Jacek Harłacz, Stelmach, Rywak, Owoc(60’ Wilowski), Kud. 
Viking – skład wyjściowy: Mak. Demeńczuk – Cwynar, Tokarz, A. Bajwoluk, Włoch, Gierałt, Mił. Demeńczuk, Majcher, Przytuła, Król, Węglarz; rezerwa: Wojdyła, Grędus, Baran, Sedlaczek.

Sędziował: Paweł Pawlus (Przemyśl).
Widzów: 100.

Cóż można powiedzieć o tym meczu? Wstyd i kompromitacja to tak, jakbym nie napisał nic, a przecież jest o czym pisać! Choćby po to, aby przynajmniej się nie wyżywać i nie denerwować siebie i innych widzów, którzy obserwowali wyjątkową nieudolną kopaninę, pomieszaną z piłkarskim niechlujstwem. Do tej pory potrafiłem w poprzednich spotkaniach pochwalić przynajmniej Horodeckiego w bramce, a dzisiaj choćbym nawet chciał z wielkim przymrużeniem oka pochwalić, to po prostu nie mam kogo! Przyzwoitość i sumienie mi nie pozwala, bo bramka przepuszczona po szmaciarskim strzale z 30 metrów w 45 minucie i nie tylko, zdziwiła nie tylko mnie! Już pal licho Horodecki bo przecież każdemu trafić się może błąd i pechowy dzień, ale żeby cała drużyna miała tak czarny dzień? W pierwszej połowie goście grali słabiutko, ale i tak grali na jedną bramkę, na naszą bramkę. Tylko raz w tej części gry byliśmy pod bramkę gości w 38’ minucie i to wtedy mogliśmy nawet strzelić bramkę, ale Szymański z kilku metrów nie trafił do bramki. Myślałem, że ta połowa zakończy się bezbramkowo, bo goście mając zdecydowaną przewagę pudłowali niemiłosiernie. A tu nagle rzut wolny przy linii bocznej w odległości 30 metrów od naszej bramki i wykonawca Gierałt strzela nam bramkę. Druga połowa to pokaz wyjątkowego partactwa z naszych wszystkich bez wyjątku, głównie grających w pomocy i ataku. Pokazaliśmy jak nie należy grać! Był to pokaz wyjątkowego ślamazarstwa i partactwa, jakiego nigdy przed na  boisku w Żurawicy nie widziałem. Po prostu gramy coraz gorzej i sami wybiliście mnie z marzeń o utrzymaniu! Może liczycie, że Czarni Bolestraszyce nie wejdą do A klasy i będziecie toczyć wspólne boje z bliskim sąsiadem. JUŻ NIE MA ZŁUDZEŃ, TĄ GRĄ NIE NADAJECIE SIĘ BY GRAĆ W TEJ SŁABIUTKIEJ A KLASIE I POWAŻNIE WĄTPIĘ O POZIOMIE GRY W PRZYSZŁEJ B KLASIE! BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY, BEZ TRENINGU NIE MA EFEKTÓW I GRY! Autor Kazimierz Więch

Adrian Domański
adriandomanski270@gmail.com

Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.

Wspomóż naszą działalność

 

Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.

 
 
 

SPONSORZY

PARTNERZY