#BudujemySilnaZurawianke
Żurawianka Żurawica

Przegrana po wątpliwym rzucie karnym

18 kwietnia 2026, godz. 20:08, 44 wyświetleń  

A A A

GWIAZDA MAĆKOWICE - ŻURAWIANKA ŻURAWICA

1 : 0 (1 : 0)

 

Bramka: 

1 : 0 – 7’ Pasternak (karny).

 

Gwiazda: Aleksander – Michał Gomułczak (ż), Pałka, Pasternak, Potuczko (88’ Barszczowski), Partyka (ż), Pawłowski, Piotrowski (66’ Szundlar) (ż,ż,cz), Sas, (ż) (80’ Marcin Gomułczak), Wawrzyszyn (90’ Buczek), R. Buksa.

Żurawianka: Horodecki – Bajwoluk (65’ Jarosz), Podwyszyński, Gorczyca, Szymański (60’ Tomaszewski), Stelmach, Owoc, Jacek Harłacz, Jakub Harłacz, Kud (65’ Zabłocki).   

Sędziował: Wojciech Wajda (Przeworsk). 

Widzów: 100.

OD DZIŚ MAĆKOWICE STAŁY SIĘ STARĄ ZAGORĄ,

A SĘDZIA WOJCIECH WAJDA VIKTOREM PADUREANU!

stęp:

ctor Pădureanu (ur. 24 lipca 1924, zm. w 1989 roku w Bukareszcie – rumuński sędzia piłkarski.

W rumuńskiej ekstraklasie piłkarskiej (Divizia A) debiutował 2 kwietnia 1961, w meczu Minerul Lupeni - Dinamo Bacau (0:1). Spędził w niej 14 sezonów, do 2 czerwca 1974; sędziował łącznie 90 spotkań.

Posiadał również uprawnienia sędziego międzynarodowego. Zapadł w pamięć polskich kibiców po meczu eliminacyjnym do Igrzysk Olimpijskich 1972 Bułgaria - Polska, który został rozegrany 16 kwietnia 1972 w Starej Zagorze. Spotkanie to było bardzo ważne dla reprezentacji Polski, gdyż porażka w tym meczu oraz wysoka wygrana Bułgarii nad Hiszpanią doprowadziłaby do odpadnięcia już w eliminacjach.

Reprezentacja Polski prowadziła po pierwszej połowie z Bułgarią 1:0 po bramce Włodzimierza Lubańskiego. Jednak w 67 minucie meczu po przepychankach w polu karnym, ku zaskoczeniu polskich zawodników, sędzia podyktował rzut karny dla Bułgarii. Po wykorzystaniu rzutu karnego przez Christo Bonewa, Lubański wdał się w kłótnię z sędzią. Reakcją była czerwona kartka dla Lubańskiego, a Polska musiała grać kolejne 20 minut w osłabieniu. Kolejna kontrowersyjna decyzja Victora Pădureanu to nieuznanie bramki Jana Banasia. Sędzia, który znajdował się wówczas blisko całej akcji, początkowo nie przerwał gry i uznał gola. Jednak po protestach Bułgarów i konsultacji z sędzią liniowym, który nie podniósł chorągiewki, odwołał bramkę. W 80 minucie gospodarze objęli prowadzenie po bramce Mładena Wasiliewa. Siedem minut później miała miejsce kolejna kontrowersyjna decyzja sędziego, który uznał bramkę Christo Bonewa, choć ten był na kilkumetrowym spalonym. Mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla gospodarzy, a Victor Pădureanu stał się w Polsce symbolem stronniczego sędziowania.

Reprezentacja Polski awansowała jednak do Igrzysk Olimpijskich, gdzie zdobyła złoty medal po zwycięstwie 2:1 nad Węgrami w finale.

 

To nie przypadek, że już od 7’ minuty musiałem skojarzyć sędziego meczu z rumuńskim sędzią Padureanu z 1972 roku, sędziującego mecz reprezentacji Polski w bułgarskiej Starej Zagórze, o czym napisałem wyżej. Dla Polaków wówczas nazwisko Padureanu było symbolem wybitnie nieobiektywnego sędziowania, który trwał przez prawie trzydzieści lat w świadomości polskich kibiców! Zapewne sędzia Wajda sam nie wie dlaczego wskazał na jedenastką, skoro napastnik miejscowych minął obrońcę i będąc sam na sam z Horodeckim i strzelił, ale bramkarz obronił. Po tym fakcie sędzia zagwizdał i podyktował rzut karny, a na słowną interwencję obrońcy wyciągną żółtą kartkę. Wniosek można wyciągnąć prosty, że sędzia najpierw uznał, że napastnik prawidłowo wyprzedził obronę i nie wykorzystał tej okazji. Inaczej mówiąc, gdyby napastnik strzelił to nie byłoby karnego i musiał jakoś wynagrodzić miejscowych gwiazdorów! Rozumiem, że sędzia jak każdy człowiek jest omylny i zawsze staram się tonować pisaną opinię. Tym razem nie mogę milczeć, bo sumienie mi dyktuje alarmować, iż nie był to jedyny błąd sędziego w tym meczu, a raźnych pomyłek było przynajmniej kilka! 

Mecz przegrany, ale muszę powiedzieć prawdę, że dzisiaj Żurawianka rozegrała najlepszy mecz tej wiosny. W pierwszej połowie gra była wyrównana z w drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem, grając szybciej i bardziej pomysłowo. Wypracowaliśmy wiele sytuacji strzeleckich, ale żadnej nie wykorzystaliśmy. Cieszyć musi nieporównywalnie lepsza postawa gości niż bywało to poprzednio. W bramce podobał się Horodecki, który zapewne przypomniał sobie lata gry w IV lidze, gdy bronił świą

tyni Żurawianki. 

 

 

 

Adrian Domański
adriandomanski270@gmail.com

Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.

Wspomóż naszą działalność

 

Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.

 
 
 

SPONSORZY

PARTNERZY