#BudujemySilnaZurawianke
Żurawianka Żurawica

Podsumowanie rundy jesiennej

21 listopada 2025, godz. 14:20, 104 wyświetleń  

A A A

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ! W jej tle umiarkowany optymizm na wiosnę! Wiosenny nastrój po czerwcowym powrocie do A klasy bardzo szybko opadł w połowie sierpnia. Nim do awansu doszło, bardzo ciężko nam szło w B klasie bo na koniec jesieni zajmowaliśmy dopiero czwarte miejsce za Unią Fredropol, Bizonem Medyka i LKS Niziny. Na wiosnę przyszło nam grać na boiskach właśnie wymienionych rywali oraz Ujkowic, co nie rokowało nadziei, a nawet były głosy rezygnacji z walki o awans i poczekanie na kolejny sezon. Jesienią na własnym boisku nie potrafiliśmy wygrać z Unią i Bizonem, a przecież byli to nasi główni rywale o awans, oprócz jeszcze drużyny Nizin, gdzie wiosną też mieliśmy wyjazd. I właśnie od wygranej 2 : 1 w Nizinach zabłysła nam nadzieja. Wtedy po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu bramki strzelili Kohut i K. Bajwoluk, a karnego obronił w ostatniej minucie Wilma! Wyrównaliśmy się punktami z Bizonem i zbliżyliśmy się do Unii na dwa punkty. Kolejny przeciwnik w Żurawicy to LKS Ujkowice, pokonany gładko 3 : 1 po bramkach Kohuta, Bajwoluka i Bąka, no i wyjazd na bardzo ciężki bój do Medyki. Do przerwy przegrywaliśmy 1 : 2, a po przerwie w ostatnich minutach strzelamy dwie decydujące bramki i wygrywamy 4 : 3 ( 2 bramki Wilowskiego i po jednej Bajwoluk z Bąkiem). Następny wyjazd mieliśmy do Fredropola, a tam poszło nam jak po maśle już w pierwszej połowie prowadziliśmy 3 : 0, by na koniec meczu wygrać 4 : 1 po bramkach: 3 – Wilowski, 1 – Kohut. W taki oto sposób zakończyliśmy na pierwszym miejscu z przewagą aż sześciu punktów nad drugim Bizonem Medyka i 12-tu punktów nad trzecią Unią Fredropol. Ten przykład pokazałem celowo, gdyż jest porównywalny z sytuacją naszej drożyny po zakończeniu rozgrywek jesiennych obecnego sezonu. Wtedy walczyliśmy o awans i głównych rywali mieliśmy na ich boiskach. Teraz walczyć będziemy o utrzymanie, a głównych rywali będziemy gościć na swoim boisku. Jakaż niesamowita przewrotność nam się szykuje wiosną. Sytuacja w tabelach wyższych klas rozgrywkowych zapowiada niezbicie, że z naszej A klasy spadnie dwie drużyny, a na samym dole jest Żurawianka i Korona Trójczyce – obie z ośmioma punktami. O cztery punkty więcej mają Pogórze Dubiecko i Granica Stubno, zaś po 15 punktów mają: Korona Olszany, Grom Wyszatyce i Gwiazda Maćkowice. Ważne i istotne jest, że wiosną 7 meczy u siebie grać będzie tylko Żurawianka i Pogórze Dubiecko, a pozostali u siebie gościć będą tylko 6 rywali. Żurawianka jest drużyną, która na własnym boisku będzie grać z czterema rywalami: Granicą, Gwiazdą, Pogórzem i Koroną Trójczyce. Podobnie jak Żurawianka, Korona Olszany też u siebie grać będzie z czwórką rywali: Granicą, Gromem, Koroną Trójczyce i Żurawianką. Z trzema rywalami u siebie grać będzie Pogórze: Granica, Korona Trójczyce i Korona Olszany oraz Granica: Grom, Gwiazda i Korona Trójczyce. Dwóch rywali grać będą u siebie Korona Trójczyce: Grom i Gwiazda, a także Gwiazda: Grom i Pogórze oraz Grom: Pogórze i Żurawianka. Jest to układ nie tylko interesujący, ale szczególnie korzystny dla Żurawianki, umożliwiający nam na koniec sezonu wyprzedzić nie tylko Koronę Trójczyce i Granicę Stubno. Pozostaje jednak liczebność naszej kadry, która na koniec jesieni jest niezwykle szczupła z powodu odejścia z drużyny wielu wartościowych zawodników, co musi mnie martwić. Nie ambicja indywidualna ma tu pierwsze znaczenie przed dobrem ogółu, dobrem klubu i pozycji wsi zamieszkania, czy wsi rodzinnej. Patriotyzm lokalny lub środowiskowy wyprzedza przecież wszelką ambicję. Proszę sobie odłożyć na bok własne ambicje i własne urazy z przeszłości, nie gracie przecież dla pani prezes i zarządu klubu, nie gracie dla wójta gminy, lecz gracie dla kibiców i dla mieszkańców własnego gniazda. Dokładnie pamiętam czas, gdy mnie wyganiano ze stadionu, zarzucając mnie różnymi niecenzuralnymi i gorszącymi wyzwiskami, przez tych, którzy wtedy gromko śpiewali, że „nie opuszczą Żurawianki aż po życia kres”. Boleśnie i latami przeżywałem to upokorzenie, ale nigdy nie opuściłem Żurawianki. Ci ludzie dzisiaj przecież żyją ale daleko im do klubu, a ja pomimo swojego wieku ciągle trwam przy Żurawiance, choć w lutym minie 45 lat mojego miejsca zamieszkania nie w Żurawicy, a w Przemyślu. Przez prawie 70 lat nigdy nie wziąłem od klubu nawet grosza. Przeciwnie, ciągle przychylnie odnoszę się do potrzeb klubu, w tym też finansowych. Wielu z was pochodzi z Żurawicy, mieszka w Żurawicy, a potrafi grać gdzieś poza własną wsią i na dodatek przeciw własnym kolegom. Takie zjawisko było też w Żurawiance środkiem ostatniej dekady XX wieku; gdy najpierw gremialnie uciekano z klubu , by po paru lata powracać. To mnie wciąż bolało i boli nadal, bo nie w takim duchu zostałem wychowany, a moją wieś rodzinną traktuję niemal na równi z gniazdem rodzinnym, a klub zaś jak ojcowiznę! DLATEGO NIEZMIENNIE UFAM I OCZEKUJĘ NA POWROTY DO PIŁKARSKIEJ OJCOWIZNY! PORZUCZCIE WŁASNE GNIEWY, PRETENSJE I ZACIETRZEWIANIA DLA DOBRA WSPÓLNEGO!

Opracował Kazimierz Więch.

Adrian Domański
adriandomanski270@gmail.com

Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.

Aktualności

20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
10 listopada 2025, godz. 12:35
Przegrana z Koroną Olszany w ostatnim meczu rundy
08 listopada 2025, godz. 17:38
Ostatni mecz rundy. Żurawianka przegrała z Koroną Olszany.

Zobacz wszystkie...

Wspomóż naszą działalność

 

Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.

 
 
 

SPONSORZY

PARTNERZY