#BudujemySilnaZurawianke
Żurawianka Żurawica

Przegrana po brzydkiej grze

02 listopada 2025, godz. 19:07, 91 wyświetleń  

A A A

KORONA TRÓJCZYCE - ŻURAWIANKA ŻURAWICA
2 : 1 (2 : 1)
Bramki:
7’ 0 : 1 – Bajwoluk,
15’ 1 : 1 – Wiatr,
27’ 2 : 1 – Korniat.
Korona T.: Gomułczak – Bereza, Gołdynia, G. Hołyszko (86' Jakubina), Wiatr, Królik (ż), J. Gala (55’ Boratyn), Wojtowicz, Korniat, Zajchrowski (ż), Sierant (ż).
Żurawianka: Bojko – K. Bajwoluk (ż), Pudło(ż), Podwyszyński, Owoc (ż)(80’ Zabłocki), Stelmach, Gorczyca (ż)(75’ Bąk), Szymański (65’Wilkos), Tomaszewski, Rywak (ż)(70’ Kud)(ż), Wilowski (ż).
Sędziował: Łukasz Wolański (Jarosław).
Widzów: 100.
Ten dziwny mecz można podsumować krótko. Najgorsza i niczym nie wytłumaczalna sytuacja jest wtedy, gdy przedszkolak na siłę pragnie być profesorem, lub jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz!
Przed meczem marzyło się nam pewne zwycięstwo, a nawet były głosy, że do przerwy kopniemy pięć bramek i będzie po wszystkim, bo przecież Korona jest słabiutka i do tego w jej składzie jest aż 4 juniorów. Początkowo tak też się zapowiadało. Już w 3’ minucie idealną sytuację spartaczył Wilowski, który był sam na sam z bramkarzem i z 10-ciu metrów ujawnił swoją profesurę, bo mając piłkę na prawej nodze zamiast strzelić – przerzucił sobie na lewą nogę i ją stracił. Następnie wykonywaliśmy kolejno dwa rzuty rożne, a odbitkę w 7’ minucie przechwycił na szesnastce Bajwoluk i pięknie strzelił w okienko. Prowadziliśmy 1 : 0 i nadal mieliśmy zdecydowaną przewagę oraz jeszcze jedną setkę do strzelania kolejnej bramki. Niestety, nic z przewagi nie wychodziło do 15’ minuty gry. Wtedy właśnie stało się nieszczęście, w większości podobnie jak w meczach poprzednich, bo straciliśmy bramkę z niczego i to bez żadnej akcji zaczepnej Korony! Tak przecież też można stracić bramkę, w naszym przypadku - czemuż nie! Daleką piłkę jeden z obrońców Korony wybił piłkę na pole karne Bojki, który nieco spóźnił się i po koźle szybki Wiatr głową przelogował bramkarza i było 1 : 1. Bramka ta i wcześniejsze nie wykorzystanie sytuacje Żurawiankę zupełnie pogubiły i do końca meczu robiliśmy niesamowite błędy w grze. Jeszcze w 27' minucie straciliśmy kolejną bramkę za sprawą Korniata, którego strzał z 35 metrów nie obronił Bojko. Konkretnie, zaczęliśmy grać ślamazarnie, wyjątkowo niecelnie i bez żadnego pomysłu, co zdecydowanie szybszym rywalom było na rękę. No i zaczęły się pretensje, a nawet ekscesy pouczania sędziów. Musiało to się skończyć porządkowaniem niemądrych żółtymi kartkami. Pokazaliśmy też, że nie tylko nie potrafimy grać i trzymać nerwów na wodzy, ale też nie potrafimy sportowo się zachować, nie potrafimy z godnością i szacunkiem przegrać. ZASTANÓWMY SIĘ CZY WARTO BEZ UZASADNIENIA Z PIŁKARSKIEGO PRZEDSZKOLA PCHAĆ SIĘ NA UNIWERSYTET?
Adrian Domański
adriandomanski270@gmail.com

Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.

Aktualności

20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
21 listopada 2025, godz. 14:20
Podsumowanie rundy jesiennej
10 listopada 2025, godz. 12:35
Przegrana z Koroną Olszany w ostatnim meczu rundy

Zobacz wszystkie...

Wspomóż naszą działalność

 

Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.

 
 
 

SPONSORZY

PARTNERZY