#BudujemySilnaZurawianke
Żurawianka Żurawica

Tęcza Kosienice - Żurawianka Żurawica

06 września 2025, godz. 20:30, 155 wyświetleń  

A A A

TĘCZA KOSIENICE – ŻURAWIANKA ŻURAWICA
4 : 1 (3 : 0)

Bramki: 
31’  1 : 0 – D. Buczyński,
37’  2 : 0 – Łukawski,
45’  3 : 0 – Łukawski.
49’  3 : 1 – Gorczyca,
62’  4 : 1  - D. Buczyński.

Żurawianka: Baran – Zabłocki, Pudło (75’ Maksym), Podwyszyński, Wilkos (57’ Rywak), Jarosz (68’ Kud), Stelmach, Kohut (ż) (75’ Owoc), Gorczyca (75’ Bąk), Tomaszewski, Wilowski (86’ Dec). 

Sędziował: Grzegorz Szpilka. 
Widzów: 100.

Czwarty mecz i czwarta porażka, ale wynik nie odzwierciedlał wydarzenia na boisku, bowiem goście w pierwszej części gry zmarnowali praktycznie cztery sytuacje pod bramką Tęczy. Trzeba od razu powiedzieć sprawiedliwą prawdę, że właśnie w tej części gry gospodarze mieli więcej do powiedzenia na boisku, grali szybką piłkę i sprawniej operowali piłką. Po prostu byli bardziej zgrani od Żurawianki, która wyraźnie ustępowała gospodarzom nie tylko szybkością, ale zwykłym opanowaniem piłki i celnością podań. Właśnie trzy ostatnie bramki straciliśmy przez małą szybkość prawej strony obrony. Jedynie do pierwszej bramki nie można mieć pretensji, gdyż strzelona została pięknym i silnym strzałem z dalszej odległości i bramkarz nie miał nić do powiedzenia. 
Wcześniej, bo w 29’ minucie idealną sytuację do strzelenia bramki mieli do spółki Gorczyca z Wilowskim, lecz tak się wzajemnie zaplątali, że ich piłka zrobiła w konia. Przy stanie 0 : 1 ponownie Wilowski zamiast strzelać z około 10 metrów w dogodnej sytuacji, wyłożył piłkę Gorczycy, a ten w trakcie dryblingu poślizgnął się i było po wszystkim. Podobna sytuacja powtórzyła się przy stanie 0 : 2 i też nic nie wyszło. Co gorsza, po około trzech minutach w zamieszaniu podbramkowym, dwukrotnie mogliśmy coś strzelić, ale Wilowskiemu nie wyszedł strzał z odległości około 8 metrów, gdy praktycznie lekko podał piłkę do bramkarza. Stare przysłowie powiada, że jak się samemu nie wykorzystuje sytuacje , to się zaraz traci. No i stało się, do szatni dostaliśmy trzeciego gola też z winy szybkości. Nie dziwię się, że w przerwie w  naszej szatni słychać było wzajemne pretensji wszystkich do wszystkich!
Druga połowa to raczej wyrównana, bo Żurawianka grała bez zmian – zbyt wolno, a miejscowi mając wynik w kieszeni, pozwolili sobie na luz. Najpierw bramka Gorczycy strzelona na raty w dziwnych okolicznościach i to po błędzie obrońcy i bramkarza gospodarzy, a także strzelec pierwszej bramki szybki D. Buczyński dopiął swego w 62’ minucie.
Muszę też na koniec przyznać, że Żurawianka w porównaniu z pierwszymi meczami, pomimo dzisiejszej najwyższej porażki, w Kosienicach zagrała najlepszy mecz, a więc nie jest aż tak bardzo źle z organizacją gry i wolą walki. Koniecznie trzeba poprawić szybkość i pracować nad opanowanie piłki. Opracował Kazimierz Więch.

Adrian Domański
adriandomanski270@gmail.com

Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.

Aktualności

20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
21 listopada 2025, godz. 14:20
Podsumowanie rundy jesiennej
10 listopada 2025, godz. 12:35
Przegrana z Koroną Olszany w ostatnim meczu rundy

Zobacz wszystkie...

Wspomóż naszą działalność

 

Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.

 
 
 

SPONSORZY

PARTNERZY