#BudujemySilnaZurawianke
Żurawianka Żurawica

Wygrana z Granicą Stubno . Trzy punkty jadą do Żurawicy.

18 października 2025, godz. 18:47, 118 wyświetleń  

A A A

GRANICA STUBNO - ŻURAWIANKA ŻURAWICA 0 : 2 (0 : 1) Bramki: 36’ 0 : 1 – Rywak, 62’ 0 : 2 – Stelmach. Granica: Trzeciak – Czop, Harłacz (ż), Szpilka, J. Kowal, H. Kowal, Mirek, O. Damczowski, Semko, Hrycelak, Urbański. Żurawianka: Baran – K. Bajwoluk, Podwyszyński, Pudło, Owoc, Stelmach, Gorczyca (51’ Wilkos), Szymański (85’ Zabłocki), Tomaszewski, Rywak (76’ Kud), Wilowski (90’Bąk). Sędziował: Justyna Dacko (Przemyśl). Widzów: 30. Wreszcie są trzy punkty! Muszę od razu wyznać prawdę, że nie przyszły one lekko, ale warto było jechać do Stubna i wymarznąć do szpiku kości, bowiem przez cały mecz wiał silny i zimny wiatr, a na dodatek zaraz po zmarnowaniu karnego w 38’ minucie przez J, Kowala lunął deszcz, odczuwaliśmy przenikliwe zimno. Tyle ogólnych doznań, a teraz nieco szczegółów. W sumie wygraliśmy obiektywnie rzecz biorąc zasłużenie, choć mecz był okresami wyrównany, głównie w pierwszej połowie, ale z lekką przewagą gości, którzy wypracowali więcej klarownych sytuacji pod bramką przeciwnika, Już w 4’ minucie strzeliliśmy bramkę, ale sędzina dopatrzyła się faulu na Trzeciaku. W 26’ minucie w zamieszaniu podbramkowym nie wykorzystał dobrej sytuacji i strzelił zbyt lekko w ręce Trzeciaka. Ten sam Rywak po dziesięciu minutach zrehabilitował się i z ostrego kąta trafnie strzelił, co dało nam prowadzenie. Niedługo cieszyliśmy się prowadzeniem ponieważ w 38’ minucie po faulu Pudły sędzina pokazała na wapno i mogło być wyrównanie. Mieliśmy szczęście przez wyjątkową nieporadność Jakuba Kowala, który przeniósł piłkę z 11-tu metrów 3 metry nad poprzeczką bramki Barana! Utrzymaliśmy prowadzenie do przerwy grając oczywiście z wiatrem. W drugiej połowie można było się spodziewać, że miejscowi przycisną Żurawiankę i nadrobią nikłe prowadzenie. Istotnie tak było przez pierwsze 20 minut i dla przykładu w 59’ minucie po jednym z rogów strzał głową Mirka trafił w słupek. Jednak kilka miernie wykonanych rzutów rożnych przez Granicę nie dawały oczekiwanych przez miejscowych korzyści. Tu muszę pochwalić całą obronę z Pudło na czele, no i bezbłędnego bramkarza w bramce gości. Nie oznacza to wcale, że Żurawianka całkowicie cofnęła się i zaryglowała własną bramkę. Przeciwnie, jej mądra taktyka polegała na szanowaniu piłki i sprawnych kontrach ze strony Wilkosa, Stelmacha Tomaszewskiego i Wilowskiego, który w 61’ minucie zmarnował idealną sytuację. W następnej akcji było już 2 : 0 dla Żurawianki, bowiem mieliśmy bombardowanie bramki Trzeciaka, a odbitą piłkę dopadł Stelmach i pięknym oraz silnym strzałem w sam róg pokonał Trzeciaka. Mając dwie bramki przewagi, mądrze oszczędzając piłkę możliwie z dala od własnej bramki, w zimnie doczekaliśmy do końca meczu. Stało się to, na co czekaliśmy od samego początku sezonu. Niech to będzie dobry sygnał, że nie jest to jedyne w tej rundzie zwycięstwo!

 

Adrian Domański
adriandomanski270@gmail.com

Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.

Aktualności

20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
20 stycznia 2026, godz. 11:16
Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka
21 listopada 2025, godz. 14:20
Podsumowanie rundy jesiennej
10 listopada 2025, godz. 12:35
Przegrana z Koroną Olszany w ostatnim meczu rundy

Zobacz wszystkie...

Wspomóż naszą działalność

 

Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.

 
 
 

SPONSORZY

PARTNERZY