Żal niewykorzystanych okazji ,przegrana po dobrej grze.
04 października 2025, godz. 19:29, 104 wyświetleń

VIKING ORŁY - ŻURAWIANKA ŻURAWICA
2 : 0 (1 : 0)
Bramki:
24’ 1 : 0 – Przytuła,
79’ 2 : 0 – Włoch (karny).
Viking: Wojdyła – Cwynar, Tokarz, Gierat (78’ Gradus), Przytuła, Majcher (65’ Laska), Włoch, A. Bajwoluk, Miłosz Demeńczuk (85’ Siedlaczek), Klaczkowski (82’ Węglarz), Łach.
Żurawianka: Baran – K. Bajwoluk, Podwyszyński, Pudło, Owoc (67’Jarosz), Stelmach, Gorczyca, Wilkos, Tomaszewski, Rywak, Wilowski (75’Bąk).
Sędziował: Grzegorz Szpilka (Przeworsk).
Widów: 70.
Opuszczając stadion w Małkowicach bezpośrednio po ostatnim gwizdku sędziego usłyszałem z megafonu głos spikera, który przedstawił ciekawą opinię o meczu przekazaną mu przez miejscowych kibiców. Oczywiście, że trzeba się z tą opinią zgodzić, bowiem określił on krótko, że wynik meczu jest lepszy niż gra drużyny z Orłów. Trzeba mi powiedzieć coś przeciwnego, co również będzie prawdą. Otóż Żurawianka z gry absolutnie nie zasłużyła na porażkę i to dwoma bramkami. Przegraliśmy tylko dlatego, że nie ma kto dobrze strzelić na bramkę w sytuacjach naprawdę dobrych. Jak zwykle dość często grzeszyliśmy niecelnością podań, ale przyznam, że nieco poprawiliśmy indywidualną szybkość w porównaniu z poprzednimi spotkaniami. W grze ogólnej widać poprawę, ale w dalszym ciągu brak jest zawodnika, który potrafiłby opanować grę w środku pola. Tyle ogólnych uwag.
Przechodzę teraz do informacji bieżących. W pierwszej połowie gra była bardzo wyrównana i pod obydwiema bramkami w zasadzie nic specjalnego się nie działo, Wyjątkiem były dwie sytuacje , a to bramka strzelona w 24’ minucie przez Przytułę i to najpierw po szkolnym błędzie K. Bajwoluka, który w dziecinny sposób dał się wymanewrować przez Przytułę, który wyszedł sam na sam z Baranem i strzelił niezbyt silno, a trzeba powiedzieć, że strzał był do obrony i gospodarze w ten sposób objęli prowadzenie. Drugi przypadek tej połowy to zmarnowanie sytuacji w 39’ minucie przez Gorczycę, który będąc sam na sam z Wojdyłą strzelił obok słupka!
Znacznie więcej się działo na boisku w drugiej połowie i to za sprawą Żurawianki, która miała znacznie więcej z gry i wypracowała więcej klarownych sytuacji pod bramką Vikingów.
Już w 50’ minucie Tomaszewski z 10-ciu metrów strzelił ponad poprzeczkę. Cztery minuty później ponownie Tomaszewski w dogodnej sytuacji z ośmiu metrów strzelił obok słupka. W 74’ minucie Wilowski z 12’ metrów strzelił zbyt lekko i Wojdyła nie miał żadnego problemu. Jeszcze raz Tomaszewski w 81’ minucie strzela w 85’ minucie obok słupka. W samej końcówce meczu oblegaliśmy bramkę Wojdyły, ale jakoś niemrawo, a zatem nieskutecznie.
Muszę też powiedzieć prawdę, że Orłowianie w 64’ minucie urządzili pod bramką Barana piłkarskie oblężenie Częstochowy i jakimś cudem uratowaliśmy się od utraty bramki. Zaś w 79’ minucie sędzia podyktował rzut karny za faul K. Bajwoluka tuż był linii szesnastki, wykorzystany przez Włocha. Przegraliśmy mecz, który nie powinniśmy przegrać, przynajmniej w najgorszej sytuacji zremisować. STARE GpRZECHY SIĘ MSZCZĄ!
| Adrian Domański adriandomanski270@gmail.com |
Komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Brak komentarzy.
Aktualności
|
20 stycznia 2026, godz. 11:16 Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka |
|
20 stycznia 2026, godz. 11:16 Zebranie Walne Klubu LKS Żurawianka |
|
21 listopada 2025, godz. 14:20 Podsumowanie rundy jesiennej |
|
10 listopada 2025, godz. 12:35 Przegrana z Koroną Olszany w ostatnim meczu rundy |
Wspomóż naszą działalność
Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.
SPONSORZY
PARTNERZY



